Fed utrzymał stopy bez zmian, a gospodarka USA rośnie szybciej
Amerykański bank centralny, Rezerwa Federalna, pozostawił stopy procentowe w przedziale 3,75–4 proc. Decyzja zapadła tuż przed wyborami połówkowymi i miesiąc po wrześniowej podwyżce, pierwszej od trzech lat. Tuż po komunikacie opublikowano dane, według których gospodarka USA rośnie szybciej, niż oczekiwano, a inflacja jest nadal powyżej celu.
Fed czeka na więcej danych
W uzasadnieniu Fed napisał, że inflacja pozostaje wysoka, ale przed kolejną zmianą stóp chce zebrać więcej informacji. Jednocześnie uznał, że mimo niepewności gospodarka jest odporna. Szef Fed Kevin Warsh przyznał, że inflacja jest wciąż za wysoka, ale wskazał też sygnały, że sytuacja zmierza w dobrym kierunku, na przykład zaostrzenie warunków kredytowych. Do następnego posiedzenia napłynie według niego sporo nowych danych, które pozwolą dokładniej ocenić kondycję gospodarki.
Decyzja nie była jednomyślna. Dziesięciu z dwunastu członków komitetu głosowało za utrzymaniem stóp, ale Lisa Cook i prezeska Fed w Cleveland Beth Hammack chciały podwyżki do przedziału 4–4,25 proc. Miesiąc temu komitet dopuszczał jeszcze jedną podwyżkę w tym roku. Zapytany, co zrobi w grudniu, Warsh odpowiedział krótko:
„Wiele może się wydarzyć, więc nie podzielę się moimi rozważaniami” – powiedział Kevin Warsh.
Kolejne posiedzenie Fed zaplanowano na 8–9 grudnia.
Gospodarka rośnie, ale ceny również
W trzecim kwartale PKB Stanów Zjednoczonych wzrósł w ujęciu rocznym o 3,4 proc., czyli więcej, niż prognozowali analitycy. Złożyły się na to inwestycje i silna konsumpcja. Wydatki gospodarstw domowych zwiększyły się o 3,8 proc. w ujęciu rocznym, a inwestycje prywatne aż o 19,4 proc. Według analityków był to w dużej mierze efekt nakładów na sztuczną inteligencję.
Gorzej wygląda inflacja: we wrześniu ceny były o 3,7 proc. wyższe niż rok wcześniej, a Fed celuje w 2 proc. Wzrost napędzały głównie paliwa i energia, które podrożały w związku z wojną w Iranie.
Jak stopy wpływają na kredyty i oszczędności
Gdy inflacja jest zbyt wysoka, bank centralny zwykle podnosi stopy. Droższe stają się wtedy kredyty hipoteczne, karty kredytowe i pożyczki samochodowe, ale rosną też odsetki od oszczędności. Ludzie i firmy mniej wydają i inwestują, a firmy wolniej zatrudniają i podnoszą płace. To ma osłabić popyt i wyhamować ceny. Przy niskiej inflacji lub potrzebie pobudzenia gospodarki działa to w drugą stronę.
Utrzymanie stóp oznacza, że oprocentowanie nowych kredytów hipotecznych i firmowych raczej się nie zmieni. Nie należy też spodziewać się wzrostu oprocentowania gotówkowych oszczędności w USA.
- Stopy Fed były ostatnio tak wysokie w czasie narastania kryzysu finansowego w 2008 roku.
- Po kryzysie spadły do historycznie niskich poziomów i długo tam zostały.
- W pandemii zeszły do 0–0,25 proc.
- Od połowy 2023 do sierpnia 2024 roku, gdy inflacja przyspieszyła, wzrosły do ponad 5 proc.
- Potem stopniowo spadały, aż do wrześniowej podwyżki.
Co to oznacza dla Polski
Decyzje Fed nie ustalają bezpośrednio oprocentowania kredytów w Polsce. Za stopy w naszym kraju odpowiada Narodowy Bank Polski, a w strefie euro Europejski Bank Centralny. Polityka Fed ma jednak znaczenie pośrednie, bo wpływa na kurs dolara, nastroje na rynkach finansowych i przepływ kapitału na świecie, a to może oddziaływać także na złotego. Dolar jest też walutą, w której rozlicza się ropę, więc drożejące paliwa to temat, który dotyczy również polskich kierowców.
Dla czytelnika w Polsce ważniejszy od samej decyzji jest sygnał: nawet największa gospodarka świata wciąż zmaga się z inflacją napędzaną cenami energii, a bank centralny nie wyklucza kolejnych podwyżek. Wiele będzie zależeć od danych, które napłyną przed grudniowym posiedzeniem.
Źródło: BBC News – „US interest rates held steady and economy grows – what it means for you”


